Wszystkie zdjęcia znajdujące się na moim blogu są moją własnością. Proszę o nie rozpowszechnianie ich bez mojej zgody.

środa, 15 maja 2013

Kolczykowo-pierścionkowe fanaberie...

Kilka wiosennych inspiracji kolczykowo-pierścionkowych.
Uwielbiam te wzory i kolory :)


"Nie zapomnij o mnie" - niezapominajka


Orientalność

Błękitna odchłań

Wycinanka

O poranku

Zwitrarz


czwartek, 9 maja 2013

Dolina śmierci w Svidniku

Mój weekend majowy wzbogacony był o jednodniową wycieczkę na Słowację.
Pogoda była cudowna a w Polsce padał deszcz i to też było powodem ucieczki od deszczowych chmur :)

Główny cel?
Dolina śmierci.
A cóż to takiego jest ?

Na Słowacji niedaleko granicy z Polską znajduje się jedyne w swoim rodzaju miejsce, upamiętniające w dość nietypowy sposób dużą bitwę pancerną, która miała miejsce w tym rejonie jesienią 1944r. pomiędzy wojskami Armii Czerwonej a oddziałami Wehrmachtu. To Dolina Śmierci (Udolie Smrti).

Bitwa ta rozegrała się w okolicach wsi Kapisova ramach tzw.operacji preszowsko-dukielskiej jesienią 1944 roku a cała operacja pochłonęła dziesiątki tysięcy zabitych i rannych. Radziecka kolumna czołgów wpadła w zasadzkę przygotowaną przez jednostki niemieckie. Z 65 radzieckich czołgów, które wjechały do Doliny, wyjechało z niej zaledwie 2. Miejsce tej bitwy zostało w dość nietypowy sposób upamiętnione. Na terenie o powierzchni ok. 20 km2 rozmieszczonych jest szereg eksponatów, w tym czołgi, działa, samoloty, tworząc jak gdyby naturalne pole walki. Jednak największe wrażenie robi kolumna kilku T-34/85 rozwiniętych w szyku bojowym na okolicznych łąkach i wzgórzach w centralnym punkcie Doliny. U wejścia do Doliny znajduje się pomnik upamiętniający te wydarzenia i też jest on jedyny w swoim rodzaju, gdyż symbolizuje tarany czołgowe do jakich dochodziło w tym miejscu podczas krwawych walk pancernych. Uzupełnieniem tego plenerowego muzeum jest kolekcja sprzętu militarnego biorącego udział w tej bitwie, zlokalizowana na terenie Muzeum Wojskowego w Svidniku.(źródło:dobroni.pl)










Dolina śmierci.























sobota, 4 maja 2013

List w butelce...

"Zaw­sze można było go spot­kać nad brze­giem morza…Przechadzał się zbierając wyrzu­cone przez fa­le butelki…
Wszys­cy mieli go za dzi­waka, niektórzy na­wet próbo­wali mu dać ja­kiś da­tek…nig­dy nie przyjął po­mocy…uśmie­chał się tyl­ko,…bo to on pragnął pomagać…
Nikt jed­nak nie pot­rze­bował po­mocy star­ca…szu­kał, więc lis­tu w bu­tel­ce, os­tatniej nadziei, na to, że ko­muś może się jeszcze przydać..."

Nicholas Sparks "List w butelce"

Uwielbiam książki Nicholasa Sparksa chociaż tej jeszcze nie czytałam ale spodobał mi się jej fragment. :)

____________________________________________________________________

Moje małe co nieco, bo każdy może mieć swój list w butelce :)







"Z uśmiechów, spoj­rzeń, smutków i łez na­pisz list, który zaw­sze będzie pachniał Twoimi myśla­mi. Uk­ryję go gdzieś po­między chmurą a księżycem. Prawdę wy­raź bez słów by nie zniek­ształciło jej naj­mniej­sze na­wet ziar­no kłamstwa."

środa, 1 maja 2013

Wiosenny akcent

Wiosna już zawitała do nas w całej okazałości :) 
Niech nasze zestawy ubrań też rozkwitną w wiosenne dodatki...