Wszystkie zdjęcia znajdujące się na moim blogu są moją własnością. Proszę o nie rozpowszechnianie ich bez mojej zgody.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wakacje w Zakopanem... :)



Post powstaje z lekkim opóźnieniem...
Czas mi tak ucieka, że nawet nie wiem gdzie te dni mi tak szybko lecą.

Wakacje z każdym przychodzącym dniem się skracają, nad czym bardzo ubolewam, no ale jak to się mówi co dobre szybko się kończy...

Wakacje spędzałam to tu i to tam, ale głównym ich punktem był wyjazd do Zakopanego, który bardzo dobrze wspominam... Jednak te 4 dni poza domem bardzo szybko minęły i wróciłabym tam jeszcze nie raz :)



 Pogoda była psotliwa... 
Mieliśmy deszcz i piękne słoneczko... nie obyło się także od niezłej wichury i zalanych dróg...


 Pierwszy dzień spędziliśmy na grillowaniu... 
i zwiedzeniu miasteczka w którym spaliśmy ...


Kolejny dzień poświęcony był na wędrówkę,
 głównym celem było odwiedzenie Czarnego Stawu Gąsienicowego...
Widoki były wspaniałe, woda miała niesamowity kolor... można było nawet spotkać kaczki pływające w stawie...


 W drodze powrotnej wstąpiliśmy do schroniska górskiego Murowaniec...


Trzeciego dnia celem było zdobycie Giewontu...
Ruch na szlaku był zdumiewający, ale co się dziwić każdy chce odwiedzić takie miejsce...
Niestety na sam szczyt nie udało się nam wejść, bo kolejka była tak długa, że czekało się ponad 2,5h
...



 Widoki były niesamowite...


Z Giewontu wracaliśmy czerwonym szlakiem, nie powiem, że było łatwo...
Jednak przepaść po jednej stronie i śliskie skały powodowały, że nie chciałam nawet podziwiać natury ...


Radość była wielka gdy wchodziliśmy w las, człowiek w końcu czuje się bezpieczniej i lęk wysokości nie odzywa się... :)



Górska historia kończy się na trzecim dniu... ostatni dzień spędziliśmy na Krupówkach, niestety ulewa pokrzyżowała nam trochę plany, jednak nie wróciliśmy z pustymi rękami :)

Nasze Polskie góry są piękne...
Jest to miejsce niezwykłe, zapierające dech w piersiach.
Do którego powraca się nie raz...

Góry przede wszystkim uczą pokory !



wtorek, 12 sierpnia 2014

Urodzinowa w pastelowych kolorach...

Ostatnio mam dużo "osobistych" zamówień na urodzinowe karteczki :) 
Tą także wykonałam dla osóbki, która miała na imię Julia ... 
Postanowiłam zrobić coś prostego w pastelowych kolorach, a oto efekty ...







Ściskam Was mocno :*
Magda...


wtorek, 15 lipca 2014

Bukiety z cukierków...

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać bukiety z cukierków, które zrobiłam na wesele kuzyna...
Myślę, że jest to o wiele lepsze rozwiązanie aby zwykłe kwiaty zamienić czymś innym, 
ale nie tylko taki bukiet pasuje na wesele. 
Jest to dobry pomysł na prezent urodzinowy, imieninowy, na dzień mamy, 
dziadka czy po prostu bez okazji...
Wykonanie ich jest bardzo proste wystarczą cukierki, papier, klej, wstążka i nożyczki...
Specjalnie dla Was przygotuję tutorial jak wykonać taki bukiet, 
 postaram się to uczynić w tym miesiącu...
A poniżej Trzy wersje bukietów :P 

Z niebieskimi kwiatkami....





 Z czerwonymi kwiatkami...



 Z fioletowymi kwiatkami, zapakowany ...




Co myślicie o takim prezencie ?

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Sezon rowerowy rozpoczęty, wyruszamy.



Łańcut ---> Wysoka ---> Sonina ---> Wysoka ---> Albigowa ---> Husów 

Husów ---> Albigowa ---> Wysoka ---> Łańcut



Sezon rowerowy mogę uznać za rozpoczęty, troszkę późno ale co tam...
 Każda pora jest odpowiednia :) 

Ale nie ma to jak poczuć wiatr we włosach, wolność, podziwiać piękne widoki, czarny asfalt pod kołami i zachodzące słońce... 







Nie macie motywacji do jazdy?
Popatrzcie na widoki to jest jedna z nich, a inne wrzucam Wam niżej :
Artykuł zaczerpnięty jest ze strony: www.ofeminin.pl 

http://w-spodnicy.ofeminin.pl/Tekst/Zdrowie/530438,1,Jazda-na-rowerze--co-nam-daje-jazda-na-rowerze.html

Któż z nas zdaje sobie sprawę, że udając się na rowerową wyprawę za miasto, jeżdżąc rowerem po zakupy czy na pocztę, dbamy nie tylko o swoje zdrowie, lecz także o wygląd i  dobre samopoczucie?
Podczas jazdy na rowerze poprawiamy funkcjonowanie układu oddechowego i układu krążenia, zapewniając swojemu organizmowi gruntowną wentylację. To z kolei podnosi naszą sprawność fizyczną i wydolność całego organizmu. W  efekcie rośnie nasze zadowolenie i chęć do życia. 
Rower daje nam coś jeszcze: Wysmukla łydki i napina uda, wzmacnia biodra, mięśnie grzbietu i brzucha. Sprawia, że zwiotczałe mięśnie napinają się. Podczas jazdy na rowerze pracują także mięśnie grzbietu i rąk, gimnastykuje się kręgosłup. Pedałowanie zmniejsza też ryzyko wystąpienia żylaków na nogach.
Rower pomaga nam pozbyć się zbędnych kalorii (godzina jazdy z prędkością zbliżoną do 20km/h to około 600cal),  jest pomocny w walce z cellulitem, a przebywanie na świeżym powietrzu, w dodatku przy słonecznej pogodzie,  poprawia wygląd cery i sprawia, że wyglądamy rześko i młodo.
Z rowerem, jak z każdym sportem, należy uważać, by nie przesadzić.  Jeśli rowerowe wycieczki za miasto przeistaczają się w rowerowe treningi, zamiast zgrabnych łydek możesz nabawić się umięśnionych nóg wyczynowego kolarza. Należy też zachować rozwagę jeśli wsiadasz na rower po długiej przerwie. Niewprawiony organizm na rowerowy wysiłek może zareagować popularnymi "zakwasami". Aby tego uniknąć po prostu na kilka dni przed zaplanowaną trasą wykonaj w domu kilka rozciągających ćwiczeń. 
Warto też pamiętać o prawidłowej postawie na rowerze.  Najbardziej wskazana jest postawa wyprostowana (kierownica dosyć wysoko), cały ciężar ciała ma opierać się na siodełku.